Chojnice, Puck i bolesna pamięć o 1945 roku. Historia Kaszub bez uproszczeń
K.Janczewska, M.Józefowicz 30 stycznia 2026
Jak zmieniała się mapa Kaszub na przestrzeni ostatniego stulecia? Dlaczego rocznica powrotu Chojnic do macierzy budzi historyczne dyskusje i co naprawdę wydarzyło się, gdy na te ziemie wkroczyła Armia Czerwona? Gościem Radia Kaszëbë był dr Michał Hinc z Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie, który w rozmowie o trudnej tożsamości regionu obala mity i zaprasza za kulisy głośnej wystawy „Jak Ruscë przëszlë. Kaszëbë 1945”.
Powrót Chojnic do Rzeczypospolitej: Macierz czy wybór?
Głównym tematem rozmowy była 106. rocznica powrotu Chojnic w granice państwa polskiego. Dr Michał Hinc zwrócił uwagę na niuanse terminologiczne – choć w przestrzeni publicznej często operuje się hasłem „powrotu do macierzy”, z historycznego punktu widzenia precyzyjniej jest mówić o włączeniu miasta do II Rzeczypospolitej. Chojnice w 1920 roku były jednym z najbardziej zgermanizowanych miast Prus Zachodnich. Sam proces przejmowania miasta przez wojsko polskie na przełomie stycznia i lutego odbył się pokojowo, co stanowi tragiczny kontrast wobec krwawych wydarzeń, które dotknęły ten region kilkanaście lat później, podczas II wojny światowej.
Zaślubiny Polski z morzem i fenomen Gdyni
Wątek rocznicowy przeniósł się również do Pucka, gdzie tradycyjnie 10 lutego wspomina się Zaślubiny Polski z morzem pod przewodnictwem generała Józefa Hallera. Historyk przypomniał, że w 1920 roku to właśnie Puck, jako miasto o wielkich tradycjach portowych, pełnił kluczową rolę „okna na świat”. Gdynia była wówczas jedynie niewielką wsią. Jej późniejszy skok cywilizacyjny do rangi 250-tysięcznej metropolii z dzisiejszej perspektywy wydaje się niemal nieprawdopodobny. W tym roku obchody w Pucku zostają wyjątkowo przesunięte, aby zsynchronizować je z jubileuszem nadania praw miejskich Gdyni oraz nadchodzącym Światowym Zjazdem Kaszubów.
„Jak Ruscë przëszlë. Kaszëbë 1945” – prawda ukryta w szeptach
Ważnym punktem wywiadu była prezentacja wystawy czasowej w wejherowskim Muzeum, zatytułowanej „Jak Ruscë przëszlë. Kaszëbë 1945”. Ekspozycja ta oddaje głos Kaszubom i ich traumatycznym doświadczeniom z 1945 roku. Dr Hinc podkreślił, że dla lokalnej społeczności wkroczenie Armii Czerwonej nie było „wyzwoleniem”, lecz dramatem naznaczonym morderstwami, gwałtami i brutalnym przerwaniem domowego miru. Wystawa pokazuje dualizm tamtych lat: oficjalną, komunistyczną propagandę narzucaną w szkołach i na pomnikach oraz prawdziwą historię opowiadaną szeptem w kaszubskich domach. Język kaszubski, często niezrozumiały dla nowej władzy, stał się wówczas bezpieczną enklawą dla zachowania autentycznych wspomnień.
Edukacja w dobie fake newsów i sukces „Dziejów Kaszubów”
Rozmówcy poruszyli także temat współczesnych technik manipulacji informacją. Dr Hinc zauważył, że dawna propaganda, choć oparta na plakatach i medalach, pełniła tę samą funkcję, co dzisiejszy trolling czy fake newsy. Muzealna wystawa ma więc silny potencjał edukacyjny, ucząc młodzież krytycznego spojrzenia na mechanizmy sterowania opinią publiczną. Na zakończenie historyk odniósł się do ogromnego sukcesu książki „Dzieje Kaszubów”, napisanej wspólnie z Adamem Lubockim. Cały nakład publikacji został wyprzedany, co potwierdza, że zapotrzebowanie na rzetelną, lokalną historię jest wśród mieszkańców regionu ogromne.
